Oficjalny przewodnik po Zamościu

Zamość
Proszę czekać...

Pogoda

Średnie temperatury wg miesięcy, aktualna prognoza pogody

  • Wyruszamy

    To będzie sentymentalna podróż staromodnymi wagonami ciągnionymi przez lokomotywy napędzane parą tłoczoną do cylindrów i poruszającą tłoki. Koła będą miarowo stukotać po szynach... Na stacjach, rampach, dworcach i przejazdach składów zobaczymy maszynistów, hamulcowych, dyspozytorów, zawiadowców, torowych, rewidentów, rampiarzy, zwrotniczych i konduktorów... Często pochodzą z kolejowych rodzin, w których fach dziedziczy się przez kilka pokoleń. Muzeum Fotografii w Zamościu zaprasza na wystawę „Ludzie i parowozy. Z historii kolei na Zamojszczyźnie”. Będzie ją można oglądać w sieni kamienicy w sąsiedztwie Muzeum przy ul. Staszica oraz w barze Peron działającym w dawnej poczekalni dworca kolejowego, wybudowanego w 1916 r., razem z pierwszą linią kolejową, która dotarła do miasta. Kolejarz i amator fotografii Wiele zdjęć pokazywanych na wystawie wykonał kolejarz ze Zwierzyńca, 88-letni dziś Zenon Koryszko. Kolejarzem był jego ojciec Włodzimierz Koryszko. Już dziadek pracował w parowozowni w Gozdowie. Żona Michalina także pochodzi z kolejowej rodziny – Papugów z Zawady. Na kolei pracowali jej ojciec Mieczysław (torowy) i wszyscy czterej bracia. Pani Michalina przez całe zawodowe życie była związana ze zwierzyniecką koleją i przeszła drogę od bufetowej w kolejowym bufecie po kasjerkę w kasie biletowej na stacyjce zburzonej w ub. roku. Kolejarzy nie brakowało w dalszej ro

  • „Zostali

    Pożar w miejscowości Tomaszówka wybuchł 19 maja. - Przyniósł dramat jednej z rodzin w naszej gminie. W jednej chwili odebrał ludziom ich bezpieczne miejsce na ziemi. Ogień zniszczył cały ich dobytek – rodzina straciła dach nad głową oraz wszystkie rzeczy osobiste. Budynek w tej chwili zupełnie nie nadaje się do zamieszkania – informuje Urząd Gminy w Komarowie-Osadzie. Wójt gminy zaapelowała o pomoc dla pogorzelców. - W obliczu tak nagłego nieszczęścia nasi mieszkańcy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji i potrzebują naszego wsparcia oraz zwykłego, ludzkiego serca. Już nieraz jako społeczność udowodniliśmy, że potrafimy być dla siebie oparciem w najtrudniejszych chwilach. Głęboko wierzę, że i tym razem nikt z nas nie przejdzie obok tej tragedii obojętnie – prosi Wiesława Sieńkowska. Do apeli przyłączyła się także miejscowa parafia - Pożar strawił dom państwa Piekarczuków. Stracili dosłownie wszystko. Zostali w tym, co stali. Byłem, widziałem. Potrzebują dosłownie wszystkiego, aby przynajmniej przez jakiś czas mogli funkcjonować. Czegoś do spania, pościeli, szaf, mebli kuchennych, ubrań, pościeli itp. Potrzebują także środków do życia, bo wszystko co było w domu spłonęło: dokumenty, telefon, portfele, także komputery, terminal do realizacji projektu, faktury. Zwracam się z prośbą do wszystkich, którzy mogliby pomóc – a

  • Możesz ku

    Roztoczański Park Narodowy ogłosił przetarg na sprzedaż koników polskich pochodzących z hodowli zachowawczej RPN we Floriance. Do kupienia będzie łącznie 26 zwierząt: 13 klaczy i 13 ogierów. Ceny wywoławcze zaczynają się od 2 tys. zł. Najdroższa klacz została wyceniona na 8 tys. zł. Ostateczna kwota może być jednak wyższa, bo sprzedaż odbędzie się w formie licytacji. Przetarg zaplanowano na 25 maja, na godz. 10.30 w siedzibie Roztoczańskiego Parku Narodowego w Zwierzyńcu. Osoby zainteresowane zakupem mogą wcześniej obejrzeć konie w Ośrodku Hodowli Zachowawczej RPN w osadzie Florianka. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerami telefonów: 512 870 210 oraz 84 539 14 11. Koniki pochodzą z miejsca wyjątkowego dla historii tej rasy. XIX-wieczne zabudowania dawnego ordynackiego folwarku Florianka, wraz z przyległymi łąkami, które dawniej były polami uprawnymi i sadami, pełnią dziś funkcję Ośrodka Hodowli Zachowawczej Roztoczańskiego Parku Narodowego. Od 1995 r. prowadzona jest tam stajenna hodowla konika polskiego – zwierzęcia herbowego RPN, mocno związanego z krajobrazem parku i historią regionu. Geneza tej prymitywnej rasy konia łączy się bezpośrednio z Ordynacją Zamojską. To właśnie w zwierzyńcu hrabiów Zamoyskich utrzymywano ostatnie na ziemiach polskich dzikie leśne konie, czyli tarpany, odłowione w Puszczy Białowiesk

  • Służby w

    W sobotę wieczorem służby interweniowały w gdańskim mieszkaniu należącym do rodziny prezydenta Karola Nawrockiego. Powodem było zgłoszenie o pożarze i zagrożeniu życia osób znajdujących się w lokalu. Jak się później okazało, alarm był fałszywy, a mieszkanie było puste. Z komunikatu MSWiA wynika, że zgłoszenia wpłynęły do Centrum Powiadamiania Ratunkowego 23 maja w godzinach wieczornych, a następnie zostały przekazane zgodnie z procedurą do straży pożarnej, policji i ratownictwa medycznego. O zdarzeniu poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Jak przekazał, było to „kolejne fałszywe zgłoszenie przez numer 112”. Dodał, że tym razem dotyczyło ono rodzinnego domu prezydenta w Gdańsku, a służby „wyważyły drzwi i weszły do mieszkania”. Według Kancelarii Prezydenta podobne fałszywe alarmy od kilkunastu dni uderzają w osoby publiczne i wymagają zdecydowanej reakcji państwa. Państwowa Straż Pożarna wyjaśniła, że pierwsze zgłoszenie wpłynęło o godz. 19.33 w formie wiadomości SMS. Informowano w niej o możliwym pożarze w mieszkaniu i zagrożeniu życia. Później pojawiła się kolejna wiadomość, tym razem dotycząca nagłego zatrzymania krążenia. Ponieważ próby kontaktu ze zgłaszającymi nie przyniosły rezultatu, na miejsce skierowano strażaków. „Kierujący działaniem ratowniczym podjął decyzję o siłowym wejściu do lokalu” – poinformowała PSP. W środku nie było ani ognia, ani osób poszkodowanych. Straż pożarna podkreśla,

  • Procesja n

    Co roku w dzień odpustu ku czci świętego Jana Nepomucena w Zwierzyńcu odbywa się procesja na na łodziach płynących po stawie przy kościółku na wodzie. - Wydarzenie to jest tak wyjątkowe, że często porównuje się je do tradycji weneckich. Łodzie napędzane cicho przez wioślarzy, wolno płyną po lustrze stawu, a woda odbija blask zachodzącego słońca. To unikalne połączenie sfery sacrum z pięknem roztoczańskiej przyrody tworzy niepowtarzalny, mistyczny nastrój – opisuje Centrum Kultury i Biblioteka Publiczna w Zwierzyńcu. Odpust przypada 21 maja. - Wodne procesje należą do zwyczajowych obrzędów związanych ze św. Janem Nepomucenem. W naszym kraju raczej należą do unikatowych. Obrzęd przywędrował z Pragi, gdzie święto to organizuje się, prawie nieprzerwanie, od trzystu lat. Na praskie uroczystości sprowadzane są nawet weneckie gondole – przypominała zamojska przewodniczka turystyczna Ewa Lisiecka (http://przewodnicyzamosc.pl/). Święty Jan Nepomucen czczony jest w Zwierzyńcu od XVIII w. Kościół pod jego wezwaniem w zbudowano w latach 1741-1747 z fundacji VII ordynata Ordynacji Zamojskiej Tomasza i Teresy

  • Zarobić m

    Dochody przekraczające milion w ubiegłym roku zgłosiło fiskusowi 1286 mieszkańców województwa lubelskiego. Najwięcej zamożnych mieszkańców rozliczyło się w Lublinie. W Pierwszym Urzędzie Skarbowym takich osób było 237, w Drugim i Trzecim Urzędzie Skarbowym w Lublinie – niemal 300 kolejnych. W Urzędzie Skarbowym w Zamościu co najmniej milionowe dochody wykazały 74 osoby, czyli tyle samo co przed rokiem. W Biłgoraju było ich 49, nieco więcej niż rok wcześniej. W powiecie tomaszowskim milionowe dochody rozliczyło 31 podatników, w krasnostawskim – 21, a w hrubieszowskim – 10. Dla porównania, rok wcześniej w całym regionie takich osób było 1299, a dwa lata wcześniej – 1270. Wśród podatników z dochodami przekraczającymi milion złotych zdecydowaną większość stanowią osoby rozliczające PIT-36L, czyli dochody z pozarolniczej działalności gospodarczej opodatkowane podatkiem liniowym.  

  • Pałac, of

    Zabytkowy kompleks pałacowo-parkowy w Krasnobrodzie przechodzi dużą modernizację. Samodzielne Publiczne Sanatorium Rehabilitacyjne im. Janusza Korczaka realizuje inwestycję, która ma nie tylko odnowić historyczne obiekty, ale też podnieść standard leczenia, wypoczynku i obsługi kuracjuszy. Wartość projektu przekracza 23 mln zł, z czego ponad 19 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków europejskich. Prace obejmują przebudowę dawnego pałacu, oficyny, galerii oraz łącznika. W pałacu powstaną sale wystawowe i wielofunkcyjne przestrzenie, które będą mogły służyć organizacji spotkań, wydarzeń i działalności kulturalnej. Ważnym elementem przedsięwzięcia jest także przywrócenie do użytkowania poddasza pałacu. Po podniesieniu dachu ta część budynku zyska nową funkcję i stanie się dodatkową przestrzenią użytkową. [foto:8007265] Zmiany obejmą również oficynę. Tam przebudowane zostaną pokoje dla kuracjuszy, zaplanowano też pomieszczenia biurowe i modernizację części gastronomicznej. Przeniesienie administracji do oficyny ma usprawnić organizację pracy sanatorium, a nowe, dwuosobowe pokoje z łazienkami poprawić komfort pobytu pacjentów. Zakres inwestycji nie kończy się na samych budynkach. Projekt przewiduje zakup wyposażenia oraz zagospodarowanie terenu wokół obiektów. W planach jest rewitalizacja parku, odtworzenie ciągów pieszych, montaż nowego oświetlenia oraz u

  • Dachowanie

    Dzisiaj nad ranem na trasie z Zamościa do Zwierzyńca doszło do wypadku. Przed piątą rano rozbił się samochód. Na odcinku drogi między Kosobudami a Obroczą auto osobowe wypadło z drogi. Samochód dachował. Na miejsce wezwano kilka jednostek ochotniczej i zawodowej straży pożarnej, które pomogły ściągnąć wraz z zarośli. W akcji uczestniczyły OSP KSRG Kosobudy, OSP Obrocz i JRG Szczebrzeszyn. Samochód marki Mercedes został kompletnie rozbity. Kierowca nie odniósł jednak szczególnie ciężkich obrażeń, gdyż przed przyjazdem na miejsce policji uciekł pieszo z miejsca zdarzenia.  Zdjęcia wykonali strażacy ochotnicy. 

  • Pożar las

    Wielogodzinną akcję gaśniczą prowadzili wczoraj strażacy w lesie w miejscowości Ruda Żelazna. Paliło się poszycie leśne i młodnik sosnowy. Pożar wybuchł na terenie Nadleśnictwa Tomaszów, w Leśnictwie Bełżec. Został zauważony 22 maja ok. godz. 13.30. - Po ugaszeniu ognia rozpoczęło się długotrwałe dogaszanie i przelewanie pogorzeliska. Miejsce pożaru kontrolowano z powietrza przy użyciu dronów Nadleśnictwa oraz JRG Tomaszów Lubelski. Ok. godz. 20 rozpoczęła się podmiana zmęczonych ratowników. Działania trwały do późnych godzin wieczornych. Zakończyły się ok. godz. 22 — poinformowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Bełżcu. — Dmuchamy na zimne. Wszystko zostało sprawdzone kilka razy, dogaszone i objęte dozorem służby leśnej. Zużyto dużo wody z Sołokii. Zagrożony był kompleks leśny o powierzchni 2 tys. ha, położony między Tomaszowem Lubelskim a Bełżcem, aż po Rudę Żurawiecką, ze starym lasem. Spalił się jednak tylko ok. hektar lasu — przekazał nam dyżurny ze Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Tomaszowie Lubelskim. — Bardzo pomogły nam drony wyposażone w termo

  • Minister s

    Z mieszkańcami Zamościa i regionu spotkał się wczoraj, 22 maja, minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Wśród wielu poruszonych spraw znalazł się pakiet rodzicielski regulujący opiekę nad dziećmi w przypadku rozwodu rodziców, a także kwestia przyspieszenia rozwodów. Przewlekłość tego typu postępowań to jedna z bolączek wymiaru sprawiedliwości. – Chcieliśmy zrobić zgodne rozwody w urzędzie stanu cywilnego. Moi drodzy, rozwody dotykają ludzi bez względu na to, czy ktoś jest wierzący, czy niewierzący, czy chodzi do kościoła, czy nie chodzi. Rozwodzi nam się społeczeństwo, czy chcemy, czy nie. W niektórych sądach czeka się bardzo długo na pierwszą rozprawę. Przygotowaliśmy projekt, że tam, gdzie nie ma małoletnich dzieci, ludzie się dogadali, chcą się rozwieść, chcą się od siebie uwolnić, bo już im ciężko żyć, mogliby iść do kierownika urzędu stanu cywilnego. Złożyliby oświadczenie do protokołu i ten rozwód by się dokonał. Kilkadziesiąt tysięcy spraw zeszłoby nam ze statystyk rocznych. Sędziowie skupiliby się na tych trudnych, które i tak będą musiały być w sądzie – mówił w Zamościu minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Nie dało się. Pan prezydent zawetował tę ustawę, która mogła bardzo poprawić sądownictwo. Niestety pan prezydent co chwilę rzuca nam kłody pod nogi i to mnie strasznie martwi. Ni

  • Minister s

    Z mieszkańcami Zamościa spotkał się dzisiaj po południu Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. W Zamojskim Domu Kultury na widowni zasiadło ok. 200 osób. Waldemar Żurek przede wszystkim odpowiadał na pytania z sali. Na zakończenie odbyła się krótka sesja selfie i zdjęć z ministrem. Spotkanie przebiegło w spokojnej atmosferze. Minister sprawiedliwości rozpoczął spotkanie od kwestie bezpieczeństwa narodowego, wskazując na konieczność posiadania silnej armii i sojuszników w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. Chwalił projekt SAFE, który ma wspierać polski przemysł zbrojeniowy. - Europa chce polskiego sprzętu, Europa chce polskiego Pioruna, mamy dobrą broń strzelecką, największą w Europie fabrykę prochu. Mamy Kraba, mamy Rosomaka. Mesko produkuje świetne rakiety, więc mamy bardzo dużo możliwości. Podpisaliśmy już umowę o produkcję – nie składanie, nie kupowanie, tak jak nasi poprzednicy za ciężkie pieniądze – tylko produkcję czołgu K2PL w Bumarze-Łabędach. Moi drodzy, 18 tysięcy zakładów w Polsce, tych mniejszych i tych większych, będzie miało robotę przez to, że będziemy budować przemysł zbrojeniowy. Przy każdej takiej fabryce, która produkuje nowoczesny sprzęt, jest laboratorium badawcze. Zawsze było tak, że przemysł zbrojeniowy, który stał na wysokim poziomie, produkował rzeczy, które

  • Prawo po t

    – Dzień Wymiaru Sprawiedliwości ustanowiony został przez Europejskie Stowarzyszenie MEDEL „Sędziowie i Prokuratorzy na rzecz Demokratycznej Wolności” w upamiętnieniu tragicznej śmierci włoskiego Sędziego śledczego Giovanniego Falcone – przypomina Teresa Renata Bodys, sędzia Sądu Okręgowego w Zamościu w stanie spoczynku. „Wybitny włoski prawnik Sędzia Giovanni Falcone zginął w zamachu bombowym wraz z żoną Sędzią Francescą Morvillo Falcone oraz z trzema funkcjonariuszami włoskiej Policji ochraniającymi w podróży sędziowskie małżeństwo. Zamach na Sędziego Falcone przeprowadzony został w dniu 23 maja 2012 r. we włoskiej miejscowości Capaci w rejonie Sycylii na rozkaz szefa Cosa Nostry, najstarszej na świecie organizacji przestępczej Salvatore Riina. Sędzia Giovanni Falcone całe swoje życie osobiste, rodzinne i zawodowe poświęcił bezkompromisowej walce o sprawiedliwość. W swoich niezrównanych i skutecznych działaniach w wykrywaniu i osądzeniu wielu przedstawicieli – wówczas hermetycznej – włoskich mafii przestępczych był i jest niedoścignionym wzorcem sędziego i prokuratora” – przypomina dodając, że sędzia Falcone „w swojej służbie zawodowej prawa i wolności każdego człowieka przedkładał ponad inne wartości ponosząc najwyższą – cenę życia własneg

  • Miliony ma

    Pszczoły po prostu spadały w locie. Mogło zginąć nawet kilkadziesiąt milionów owadów. To ogromne straty: tak dla pszczelarzy, jak i dla rolników oraz natury – na kolejne lata. Czy ktoś otruł owady? Krzysztof Hawrylak, prezes łaszczowskiego koła Roztoczańskiego Związku Pszczelarzy, członek komisji, której zadaniem jest oszacowanie strat po tej katastrofie mówi, że według wstępnych szacunków, na pograniczu gmin Łaszczów i Tyszowce mogło zginąć od 150 do nawet 250 rodzin pszczelich. – Ja sam straciłem 16 rodzin pszczelich. Nie odbudują się już, muszę je zawieźć do utylizacji. Inni pszczelarze potracili bezpowrotnie od kilkunastu do kilkudziesięciu uli – mówi jeden z pszczelarzy, pan Henryk. Pszczoły hoduje od wielu lat. Mówi, że czegoś takiego, jak teraz – nigdy nie doświadczył. – To, co się wydarzyło, to dramat. Sprawa jest wciąż wyjaśniana, próbki pobrali przedstawiciele Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej oraz Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa– mówi Krzysztof Hawrylak. Pojawiły się podejrzenia, że być może ktoś zastosował niewłaściwe – lub w niewłaściwy sposób środki ochrony roślin. Być może nawet ktoś

Przyjazny - rzec by można o klimacie Zamościa i otulającego go Roztocza. Zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów. Zwłaszcza przybysze z innych rejonów Polski doceniają jego walory: łagodności i ciepła. Zamość położony jest w enklawie, którą charakteryzuje największa liczba słonecznych dni w roku - jest ich prawie połowa.

Najcieplejszy jest lipiec - średnia temperatura wynosi +17,4 st. C. Ale słoneczne, i bardzo ciepłe - czasem z burzami (średnio w roku 25-30 dni burzowych), bywają też: maj, czerwiec, sierpień i wrzesień. I to one wpływają na średnią roczną temperaturę, która kształtuje się w granicach +7,5 st. C. Charakterystyczny tu klimat kontynentalny sprawia, że zamojskie lata są suche i gorące, zaś zimy na ogół mroźne.

Najchłodniejszym miesiącem jest styczeń - termometry średnio pokazują - 4,4 st. C. I opady: nie za mało, ani zbyt dużo - w sam raz. Roczna ich suma w przeważających w ciepłym półroczu (maj - sierpień) nie przekracza 600 mm. Tylko w niektórych zakątkach Roztocza opady sięgają 700 mm. Z tego powodu zimą pokrywa śnieżna utrzymuje się nawet do 100 dni (w Zamościu średnio śnieg zalega przez 60-80 dni). A to też atut, i raj dla narciarzy. To z myślą o nich w okolicach Zamościa jak grzyby po deszczu powstają stoki narciarskie. Jest jeszcze jedna zaleta klimatu - życzliwi i gościnni ludzie, którzy stwarzają wszystkim wypoczywającym w Zamościu i na Roztoczu niepowtarzalny klimat właśnie.

Tygodnik Zamojski

Prognoza pogody została udostępniona przez "Tygodnik Zamojski"

Projekt współfinansowany ze środków UNII EUROPEJSKIEJ - EUROPEJSKIEGO FUNDUSZU ROZWOJU REGIONALNEGO w ramach REGIONALNEGO PROGRAMU OPERACYJNEGO WOJEWÓDZTWA LUBELSKIEGO NA LATA 2007-2013
© Urząd Miasta Zamość